<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa Sport -</title>
	<atom:link href="https://doriseveryday.pl/category/sport/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://doriseveryday.pl/category/sport/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 23 Jun 2026 13:16:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.5</generator>

<image>
	<url>https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/03/cropped-doris-everyday-blog-32x32.png</url>
	<title>Archiwa Sport -</title>
	<link>https://doriseveryday.pl/category/sport/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">252698321</site>	<item>
		<title>Co tym razem? &#8211; Mistrzostwa, którymi odmierzam życie</title>
		<link>https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-mistrzostwa-ktorymi-odmierzam-zycie/</link>
					<comments>https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-mistrzostwa-ktorymi-odmierzam-zycie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Doris]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Jun 2026 12:43:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[Życie codzienne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://doriseveryday.pl/?p=1350</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kategoria: Życie codzienne<br />
Nastrój: Zadumana</p>
<p>O tym, że piłka nożna to stały element mojego życia.</p>
<p>Artykuł <a href="https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-mistrzostwa-ktorymi-odmierzam-zycie/">Co tym razem? &#8211; Mistrzostwa, którymi odmierzam życie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://doriseveryday.pl"></a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[		<div data-elementor-type="wp-post" data-elementor-id="1350" class="elementor elementor-1350">
				<div class="elementor-element elementor-element-d3adb01 e-con-full e-flex e-con e-parent" data-id="d3adb01" data-element_type="container" data-e-type="container">
		<div class="elementor-element elementor-element-ba1ac26 e-flex e-con-boxed e-con e-child" data-id="ba1ac26" data-element_type="container" data-e-type="container">
					<div class="e-con-inner">
		<div class="elementor-element elementor-element-1f0bdc2 e-con-full e-flex e-con e-child" data-id="1f0bdc2" data-element_type="container" data-e-type="container">
				<div class="elementor-element elementor-element-b2b2c53 elementor-widget elementor-widget-text-editor" data-id="b2b2c53" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="text-editor.default">
									<p>Są ludzie, którzy odmierzają życie przeprowadzkami, zmianami pracy, kolejnymi samochodami czy adresami zamieszkania.</p>
<p>Ja odmierzam je mistrzostwami świata lub Europy w piłce nożnej.</p>
<p>Kiedy rozpoczyna się czy to Mundial, czy Euro, wracają wspomnienia nie tylko konkretnych meczów, ale również miejsc, ludzi i etapów mojego życia. Pamiętam siebie &#8211; dziewczynkę z lat dziewięćdziesiątych, która kibicowała Argentynie, a później Włochom. Pamiętam nazwiska, które dla wielu młodszych kibiców są dziś historią futbolu: Maradona, Caniggia, Maldini, Baggio, Gullit, Van Basten.</p>
<p>Pamiętam też Sergio Goycocheę. Rezerwowego bramkarza Argentyny podczas Mundialu we Włoszech w 1990 roku. Miał być tylko zmiennikiem. Podstawowy bramkarz reprezentacji Argentyny, Nery Pumpido, doznał jednak kontuzji podczas turnieju i Goycochea niespodziewanie dostał swoją szansę. Wykorzystał ją w sposób, o jakim marzy każdy sportowiec. Obronił kluczowe rzuty karne, został jednym z bohaterów mistrzostw i pomógł Argentynie dotrzeć do finału. Takie historie fascynowały mnie od zawsze. Nie tylko zwycięstwa, ale również przypadki, które zmieniają czyjeś życie.</p>
<p>Nie pamiętam wszystkich wyników. Pamiętam emocje. Pamiętam, gdzie oglądałam mecze, z kim je oglądałam i jak bardzo przeżywałam sukcesy oraz porażki ludzi, których nigdy osobiście nie spotkałam.</p>								</div>
				</div>
					</div>
				</div>
		<div class="elementor-element elementor-element-53ea63d e-flex e-con-boxed e-con e-child" data-id="53ea63d" data-element_type="container" data-e-type="container">
					<div class="e-con-inner">
		<div class="elementor-element elementor-element-a42559c e-con-full e-flex e-con e-child" data-id="a42559c" data-element_type="container" data-e-type="container">
				<div class="elementor-element elementor-element-7e15977 elementor-widget elementor-widget-text-editor" data-id="7e15977" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="text-editor.default">
									<p>Później piłka nożna zaczęła pojawiać się również w moim życiu zawodowym.</p>
<p>Kiedy pracowałam w Erze, dzisiejszym T-Mobile, firma była sponsorem Reprezentacji Polski. Jako młoda pracownica Działu Komunikacji Wewnętrznej współorganizowałam spotkanie piłkarzy z pracownikami. Jeszcze niedawno oglądałam ich w telewizji, a chwilę później przygotowywałam wydarzenia, podczas których odpowiadali na pytania pracowników.</p>
<p>To było przed Mundialem 2002 w Korei i Japonii. Reprezentacja Jerzego Engela była po znakomitych eliminacjach. W Polsce panowała ogromna wiara w tę drużynę. Rozmawiało się o niej wszędzie. Wydawało się, że po latach nieobecności wracamy na wielką piłkarską scenę z zespołem gotowym na sukces.</p>
<p>Rzeczywistość okazała się jednak mniej łaskawa. Mecz z Koreą oglądaliśmy w biurze. Pamiętam do dziś tę ekscytację i klimat. Cała firma &#8211; 1000 osób. Wszyscy przebrani w biało-czerwone barwy&#8230; I Nasi przegrali z Koreą Południową. Potem z Portugalią, a zwycięstwo z USA przyszło już wtedy, gdy było za późno. </p>
<p>Kilka lat później, jako specjalistka ds. PR pracowałam przy projektach dla Orange. Z tamtego okresu pamiętam historię Marcina Wasilewskiego. Po brutalnym faulu podczas meczu ligowego doznał bardzo poważnego złamania nogi i przechodził leczenie w Belgii. Zamiast myśleć o kolejnych występach eliminacyjnych do Euro, musiał skupić się na walce o powrót do zdrowia. Pamiętam, że organizowałam dostarczenie mu dekodera telewizyjnego do szpitala, żeby mógł oglądać mecze. Nie pamiętam już wszystkich szczegółów tej sprawy, ale pamiętam emocje, które wtedy mi towarzyszyły. Nasza reprezentacja pod wodzą Leo Benhackera nie zakwalifikowała się wówczas do finałów Mistrzostw Europy. Byłam zawiedziona. </p>								</div>
				</div>
					</div>
				</div>
		<div class="elementor-element elementor-element-67b9a93 e-flex e-con-boxed e-con e-child" data-id="67b9a93" data-element_type="container" data-e-type="container">
					<div class="e-con-inner">
		<div class="elementor-element elementor-element-eaaea8c e-con-full e-flex e-con e-child" data-id="eaaea8c" data-element_type="container" data-e-type="container">
				<div class="elementor-element elementor-element-79ee240 elementor-widget elementor-widget-image" data-id="79ee240" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="image.default">
															<img fetchpriority="high" decoding="async" width="300" height="225" src="https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/06/557843948_10231832528495832_2149678189345452095_n-300x225.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-image-1351" alt="Stoję w siedzibie UEFA i trzymam Puchar" srcset="https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/06/557843948_10231832528495832_2149678189345452095_n-300x225.jpg 300w, https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/06/557843948_10231832528495832_2149678189345452095_n-768x576.jpg 768w, https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/06/557843948_10231832528495832_2149678189345452095_n.jpg 1024w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />															</div>
				<div class="elementor-element elementor-element-d5be429 elementor-widget elementor-widget-text-editor" data-id="d5be429" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="text-editor.default">
									<p>Piłka nożna pojawiła się ponownie kilka lat później, kiedy pracowałam w Sharpie. Firma była partnerem UEFA Euro 2012 organizowanego przez Polskę i Ukrainę. Miałam okazję uczestniczyć w wydarzeniach związanych z turniejem, byłam również w Lozannie. Jednym z najbardziej niezwykłych wspomnień z tamtego okresu jest chwila, kiedy trzymałam w rękach puchar Euro. Do dziś mam zdjęcie, które przypomina mi, jak blisko można czasem znaleźć się wydarzeń oglądanych wcześniej wyłącznie w telewizji.</p>
<p>Dziś trwa Mundial 2026 rozgrywany w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Polski na nim nie ma, a mimo to codziennie sprawdzam wyniki i śledzę wydarzenia związane z turniejem.</p>
<p>Znów jednak najbardziej interesują mnie historie.</p>
<p>Historia czterdziestoletniego bramkarza Cabo Verde, który debiutuje na mundialu i staje się bohaterem internetu. Historia jego mamy, która po wielu trudnościach mogła przyjechać do Stanów Zjednoczonych i kibicować synowi z trybun. Historie piłkarzy z małych krajów, o których świat przypomina sobie nagle na dziewięćdziesiąt minut. Historie ludzi, którzy przez lata czekają na swoją szansę, a kiedy ona przychodzi, wykorzystują ją w sposób, którego nikt się nie spodziewał.</p>
<p>Mówi się czasem, że kobiety nie interesują się piłką nożną. Być może nie wszystkie analizujemy ustawienia i statystyki. Wiele z nas patrzy jednak na futbol trochę szerzej. Widzimy historie rodzin, ludzi, przypadków i emocji, które stoją za wydarzeniami na boisku.</p>
<p>Dlatego nadal oglądam mundiale. Nie tylko dla goli i wyników. Także dla opowieści, które zostają w pamięci na długo po ostatnim gwizdku. Kiedy patrzę na kolejne mistrzostwa, przypominam sobie nie tylko mecze, ale również miejsca, ludzi i etapy własnego życia.</p>
<p>Być może właśnie dlatego od lat odmierzam czas kolejnymi mistrzostwami.</p>								</div>
				</div>
					</div>
				</div>
		<div class="elementor-element elementor-element-b562e9c e-flex e-con-boxed e-con e-child" data-id="b562e9c" data-element_type="container" data-e-type="container">
					<div class="e-con-inner">
		<div class="elementor-element elementor-element-d2ea249 e-con-full e-flex e-con e-child" data-id="d2ea249" data-element_type="container" data-e-type="container">
				</div>
					</div>
				</div>
				</div>
		<div class="elementor-element elementor-element-c166029 e-flex e-con-boxed e-con e-parent" data-id="c166029" data-element_type="container" data-e-type="container">
					<div class="e-con-inner">
					</div>
				</div>
				</div>
		<p>Artykuł <a href="https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-mistrzostwa-ktorymi-odmierzam-zycie/">Co tym razem? &#8211; Mistrzostwa, którymi odmierzam życie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://doriseveryday.pl"></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-mistrzostwa-ktorymi-odmierzam-zycie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1350</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Co tym razem? &#8211; Sport i wysiłek fizyczny to podstawa, ale cudów nadal szukamy</title>
		<link>https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-sport-i-wysilek-fizyczny-to-podstawa-ale-cudow-nadal-szukamy/</link>
					<comments>https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-sport-i-wysilek-fizyczny-to-podstawa-ale-cudow-nadal-szukamy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Doris]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Apr 2026 19:19:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Moje osobliwości]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://doriseveryday.pl/?p=1256</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kategoria: Sport i Moje osobliwości</p>
<p>Nastrój: Zadziwiona</p>
<p>O tym, czy cudowne rozwiązania istnieją? Czy jednak potrzebny jest wysiłek?</p>
<p>Artykuł <a href="https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-sport-i-wysilek-fizyczny-to-podstawa-ale-cudow-nadal-szukamy/">Co tym razem? &#8211; Sport i wysiłek fizyczny to podstawa, ale cudów nadal szukamy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://doriseveryday.pl"></a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[		<div data-elementor-type="wp-post" data-elementor-id="1256" class="elementor elementor-1256">
				<div class="elementor-element elementor-element-d3adb01 e-con-full e-flex e-con e-parent" data-id="d3adb01" data-element_type="container" data-e-type="container">
		<div class="elementor-element elementor-element-ba1ac26 e-flex e-con-boxed e-con e-child" data-id="ba1ac26" data-element_type="container" data-e-type="container">
					<div class="e-con-inner">
		<div class="elementor-element elementor-element-1f0bdc2 e-con-full e-flex e-con e-child" data-id="1f0bdc2" data-element_type="container" data-e-type="container">
				<div class="elementor-element elementor-element-5c27b7b elementor-widget elementor-widget-text-editor" data-id="5c27b7b" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="text-editor.default">
									<p>Od lat próbuję wielu sportów: rower, bieżnia, bieganie, indoor cycling, pilates, też ten na reformerach, aerobik, joga, Chodakowska, Lewandowska, sporty przy Play Station, aplikacje taneczne itp. Wszystko po to, by w towarzystwie diety pozbyć się niedoskonałości ciała. I jakoś tak jest, że mimo nawet dobrych wyników zawsze coś mi nie pasuje. Boczki, pelikany, masywne uda, fałda na brzuchu. Raz jedno raz drugie. Dlatego zwracam uwagę na porady i sposoby, które w magiczny sposób konkretne strefy ciała mają doprowadzić do ideału.</p>								</div>
				<div class="elementor-element elementor-element-b2b2c53 elementor-widget elementor-widget-text-editor" data-id="b2b2c53" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="text-editor.default">
									<p>Wczoraj właśnie natknęłam się gdzieś w internecie na kolejne „cudowne rozwiązanie”, które ma zniwelować problem, którego nie nie da się wyćwiczyć. Tym razem dopadła mnie &#8222;cudowna emulsja&#8221; za 1800 PLN  i masażer cudowny za drugie tyle. Ajak codziennie przez 5 minut przez tydzień będziesz się masować, to problem zniknie. Nieinwazyjne, przyjemne, szybkie. Czyli wszystko, co lubimy najbardziej.</p>
<p>Wiadomo, że lipa. Dla mnie dziś, oczywiste… Choć pewnie nie jedna czy jeden się naciął…</p>								</div>
				</div>
		<div class="elementor-element elementor-element-bb03ffc e-con-full e-flex e-con e-child" data-id="bb03ffc" data-element_type="container" data-e-type="container">
				<div class="elementor-element elementor-element-3d0c91b e-transform elementor-widget elementor-widget-image" data-id="3d0c91b" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-settings="{&quot;_transform_rotateZ_effect&quot;:{&quot;unit&quot;:&quot;px&quot;,&quot;size&quot;:2,&quot;sizes&quot;:[]},&quot;_transform_rotateZ_effect_tablet&quot;:{&quot;unit&quot;:&quot;deg&quot;,&quot;size&quot;:&quot;&quot;,&quot;sizes&quot;:[]},&quot;_transform_rotateZ_effect_mobile&quot;:{&quot;unit&quot;:&quot;deg&quot;,&quot;size&quot;:&quot;&quot;,&quot;sizes&quot;:[]}}" data-widget_type="image.default">
															<img decoding="async" width="738" height="1600" src="https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/04/WhatsApp-Image-2026-04-28-at-21.14.53.jpeg" class="attachment-medium_large size-medium_large wp-image-1257" alt="wysportowana dziewczyna nad morzem" srcset="https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/04/WhatsApp-Image-2026-04-28-at-21.14.53.jpeg 738w, https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/04/WhatsApp-Image-2026-04-28-at-21.14.53-138x300.jpeg 138w, https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/04/WhatsApp-Image-2026-04-28-at-21.14.53-472x1024.jpeg 472w, https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/04/WhatsApp-Image-2026-04-28-at-21.14.53-708x1536.jpeg 708w" sizes="(max-width: 738px) 100vw, 738px" />															</div>
				</div>
					</div>
				</div>
		<div class="elementor-element elementor-element-53ea63d e-flex e-con-boxed e-con e-child" data-id="53ea63d" data-element_type="container" data-e-type="container">
					<div class="e-con-inner">
		<div class="elementor-element elementor-element-a42559c e-con-full e-flex e-con e-child" data-id="a42559c" data-element_type="container" data-e-type="container">
				<div class="elementor-element elementor-element-7e15977 elementor-widget elementor-widget-text-editor" data-id="7e15977" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="text-editor.default">
									<p>Tak, jak ja jakiś czas temu.</p>
<p>Byłam parę miesięcy po urodzeniu dziecka. W ciąży znacznie przytyłam &#8211; plus ok. 20 kg. a następnie, momentalnie schudłam &#8211; minus 28 kilogramów. Czyli obiektywnie byłam bardzo  szczupła.</p>
<p>Wtedy znalazłam problem. Padło na „bryczesy”. To część ciała przy górnej wewnętrznej części ud.  </p>
<p>Uznałam, że trzeba się tego pozbyć. A że intensywne marsze i domowe wygibasy nie dawały efektu, to zaczęłam szukać&#8230;</p>
<p>Znalazłam, a jakże.</p>
<p>Na Facebooku dopadło mnie rozwiązanie. </p>
<p>Dziewczyna &#8211; Kasia Cudna czy Maria Cudowna &#8211; jakoś podobnie, oferowała wstrzykiwany preparat, który „rozpuszcza tłuszcz”. Brzmiało jak odpowiedź na wszystkie moje wątpliwości życiowe.</p>
<p>Poszłam. Poddałam się zabiegowi. Zapłaciłam. ok. 1200 PLN, jak pamiętam. </p>
<p>Następnego dnia ciało po iniekcjach wyglądało bardzo źle. Obszary, w które wstrzyknięto preparat były sino-czarne. </p>
<p>I teraz najlepsze: wtedy byłam przekonana, że coś jest ze mną nie tak. Że mam tam tłuszcz, który trzeba usunąć.</p>
<p>Dziś wiem, że to najprawdopodobniej wcale nie był tłuszcz. To była po prostu luźniejsza skóra po dużym spadku wagi. Coś zupełnie normalnego. Coś, czego żaden zastrzyk nie miał prawa zmienić.</p>
<p>Czyli zrobiłam zabieg, który z definicji nie mógł zadziałać.</p>
<p>A osoba, która go wykonywała? Dyplomowana pielęgniarka w trakcie studiów lekarskich. Czyli ktoś, kto powinien mnie zatrzymać i powiedzieć: „tu nie ma czego poprawiać”. Nie zatrzymał.</p>
<p>Zwracajcie na to uwagę. </p>								</div>
				<div class="elementor-element elementor-element-4eae2b0 elementor-widget elementor-widget-text-editor" data-id="4eae2b0" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="text-editor.default">
									<p>Bez wysiłku nie ma efektów – sport jednak robi robotę.<br />Ale też nie wszystko da się wyćwiczyć – bo ciało ma swoją naturę.</p>
<p>I może najważniejsze: nie każda „niedoskonałość” to problem do rozwiązania. Czasem to po prostu… ciało. Nasze. Normalne.</p>
<p>A wszystkie „cudowne metody”? No cóż. One zawsze będą. Pytanie tylko, czy my nadal będziemy się na nie nabierać <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>								</div>
				</div>
					</div>
				</div>
				</div>
				</div>
		<p>Artykuł <a href="https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-sport-i-wysilek-fizyczny-to-podstawa-ale-cudow-nadal-szukamy/">Co tym razem? &#8211; Sport i wysiłek fizyczny to podstawa, ale cudów nadal szukamy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://doriseveryday.pl"></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-sport-i-wysilek-fizyczny-to-podstawa-ale-cudow-nadal-szukamy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1256</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Co tym razem? &#8211; Ćwiczenia z aplikacją do tańca. Test za 300 zł.</title>
		<link>https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-aplikacja-do-tanca-z-instagrama-czy-warto-test-za-300-zl/</link>
					<comments>https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-aplikacja-do-tanca-z-instagrama-czy-warto-test-za-300-zl/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Doris]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Mar 2026 20:14:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://doriseveryday.pl/?p=1075</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kategoria: Sport</p>
<p>Nastrój: Zawiedziona</p>
<p>O tym, jak chciałam wypróbować nową formę aktywności fizycznej i się zawiodłam.</p>
<p>Artykuł <a href="https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-aplikacja-do-tanca-z-instagrama-czy-warto-test-za-300-zl/">Co tym razem? &#8211; Ćwiczenia z aplikacją do tańca. Test za 300 zł.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://doriseveryday.pl"></a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[		<div data-elementor-type="wp-post" data-elementor-id="1075" class="elementor elementor-1075">
				<div class="elementor-element elementor-element-d3adb01 e-con-full e-flex e-con e-parent" data-id="d3adb01" data-element_type="container" data-e-type="container">
		<div class="elementor-element elementor-element-ba1ac26 e-flex e-con-boxed e-con e-child" data-id="ba1ac26" data-element_type="container" data-e-type="container">
					<div class="e-con-inner">
		<div class="elementor-element elementor-element-1f0bdc2 e-con-full e-flex e-con e-child" data-id="1f0bdc2" data-element_type="container" data-e-type="container">
				<div class="elementor-element elementor-element-5c27b7b elementor-widget elementor-widget-text-editor" data-id="5c27b7b" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="text-editor.default">
									<p>Jak chyba już wspominałam, nie należę do ludzi, którzy zakochują się w jednym sporcie na zawsze. Ja szukam tego jedynego, dzięki któremu z ekscytacją spalę możliwie najwięcej kalorii <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p><p>Próbuję, sprawdzam, zachwycam się przez chwilę, a potem… zaczynam się nudzić. Zatem znowu szukam dalej. Był spinning, pilates, step, rower &#8222;normalny&#8221;, bieżnia, schodki, ćwiczenia z Lewandowską, Chodakowską. Lata temu za dziecka z Cindy Crowford nawet <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f600.png" alt="😀" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p><p>I nadal to nie to. Ale jestem blisko. (To mówię sobie od wielu lat).</p>								</div>
				<div class="elementor-element elementor-element-b2b2c53 elementor-widget elementor-widget-text-editor" data-id="b2b2c53" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="text-editor.default">
									<p>Kilka dni temu zaatakowała mnie rolka na Instagramie: piękni ludzie, idealne ciała, tańczą jak zawodowcy, zero zadyszki, zero potu, sama lekkość.<br />Pomyślałam, że to jest to. Taniec + spalanie kalorii + nauka układów = trzy w jednym. Pomyślałam, że za chwilę będę jak **J.Lo**.</p>
<p>Aplikacja była oczywiście płatna. Nie jakieś tam 19 zł, tylko od razu konkretnie &#8211; 300. Roczna subskrypcja. Apple Pay nie boli. Poszło, bo przecież inwestuję w siebie.</p>
<p>Dziś rano, 5:30, jako ranny ptaszek, w salonie na dużym ekranie odpaliłam tę aplikację. Gotowa na przemianę życia. Zestrojona w strój do fitnessu. Nowy. Bo muszę mieć nowy, żeby mieć motywację.</p>
<p>I co się okazało. Zamiast tańczących ludzi w tej aplikacji na trening &#8222;przyszły&#8221; awatary. Jakieś plastikowe, kanciaste ludki. A układy? Dwa kroki do przodu, trzy do tyłu, pajacyk, podskok i coś, co wygląda jak rozgrzewka z WF-u.</p>								</div>
				</div>
		<div class="elementor-element elementor-element-bb03ffc e-con-full e-flex e-con e-child" data-id="bb03ffc" data-element_type="container" data-e-type="container">
				<div class="elementor-element elementor-element-3d0c91b e-transform elementor-widget elementor-widget-image" data-id="3d0c91b" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-settings="{&quot;_transform_rotateZ_effect&quot;:{&quot;unit&quot;:&quot;px&quot;,&quot;size&quot;:2,&quot;sizes&quot;:[]},&quot;_transform_rotateZ_effect_tablet&quot;:{&quot;unit&quot;:&quot;deg&quot;,&quot;size&quot;:&quot;&quot;,&quot;sizes&quot;:[]},&quot;_transform_rotateZ_effect_mobile&quot;:{&quot;unit&quot;:&quot;deg&quot;,&quot;size&quot;:&quot;&quot;,&quot;sizes&quot;:[]}}" data-widget_type="image.default">
															<img decoding="async" width="768" height="1024" src="https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/03/WhatsApp-Image-2026-03-25-at-21.28.58-768x1024.jpeg" class="attachment-medium_large size-medium_large wp-image-1080" alt="Zegarek pokazujący wynik treningu" srcset="https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/03/WhatsApp-Image-2026-03-25-at-21.28.58-768x1024.jpeg 768w, https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/03/WhatsApp-Image-2026-03-25-at-21.28.58-225x300.jpeg 225w, https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/03/WhatsApp-Image-2026-03-25-at-21.28.58-1152x1536.jpeg 1152w, https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/03/WhatsApp-Image-2026-03-25-at-21.28.58-600x800.jpeg 600w, https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/03/WhatsApp-Image-2026-03-25-at-21.28.58.jpeg 1200w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" />															</div>
				</div>
					</div>
				</div>
		<div class="elementor-element elementor-element-53ea63d e-flex e-con-boxed e-con e-child" data-id="53ea63d" data-element_type="container" data-e-type="container">
					<div class="e-con-inner">
		<div class="elementor-element elementor-element-a42559c e-con-full e-flex e-con e-child" data-id="a42559c" data-element_type="container" data-e-type="container">
				<div class="elementor-element elementor-element-7e15977 elementor-widget elementor-widget-text-editor" data-id="7e15977" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="text-editor.default">
									<p>Naprawdę wydałam 300 zł na ten badziew?</p>
<p>Jutro idę biegać. </p>								</div>
				</div>
					</div>
				</div>
				</div>
				</div>
		<p>Artykuł <a href="https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-aplikacja-do-tanca-z-instagrama-czy-warto-test-za-300-zl/">Co tym razem? &#8211; Ćwiczenia z aplikacją do tańca. Test za 300 zł.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://doriseveryday.pl"></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-aplikacja-do-tanca-z-instagrama-czy-warto-test-za-300-zl/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1075</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Co tym razem? &#8211; Co ma wspólnego pilates z mielonymi? </title>
		<link>https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-pilates-w-oparach-kotletow-mielonych/</link>
					<comments>https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-pilates-w-oparach-kotletow-mielonych/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Doris]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Jan 2026 13:05:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://doriseveryday.pl/?p=365</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kategoria: Sport<br />
Nastrój: Niedowierzanie</p>
<p>O tym, że nie można ustawać w dążeniu do bycia sprawnym, zdrowym i zgrabnym, ale nie za wszelką cenę - zwłaszcza cenę upokorzenia ;-)</p>
<p>Artykuł <a href="https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-pilates-w-oparach-kotletow-mielonych/">Co tym razem? &#8211; Co ma wspólnego pilates z mielonymi? </a> pochodzi z serwisu <a href="https://doriseveryday.pl"></a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[		<div data-elementor-type="wp-post" data-elementor-id="365" class="elementor elementor-365">
				<div class="elementor-element elementor-element-48881aa3 e-con-full e-flex e-con e-parent" data-id="48881aa3" data-element_type="container" data-e-type="container">
				<div class="elementor-element elementor-element-877232d elementor-widget elementor-widget-heading" data-id="877232d" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="heading.default">
					<h2 class="elementor-heading-title elementor-size-default">Tego jeszcze nie próbowałam</h2>				</div>
		<div class="elementor-element elementor-element-34b1afa3 e-flex e-con-boxed e-con e-child" data-id="34b1afa3" data-element_type="container" data-e-type="container">
					<div class="e-con-inner">
		<div class="elementor-element elementor-element-75055c33 e-con-full e-flex e-con e-child" data-id="75055c33" data-element_type="container" data-e-type="container">
				<div class="elementor-element elementor-element-60cf2f96 elementor-widget elementor-widget-text-editor" data-id="60cf2f96" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="text-editor.default">
									<p><span style="font-weight: 400;">Dziś pierwszy raz w życiu poszłam na pilates na reformerach. Pomysł na tę formę ruchu oraz &#8211; w mym mniemaniu &#8211; metodę spektakularnie wyrzeźbionej sylwetki w cztery tygodnie,  nie </span><span style="font-style: inherit;"> wziął się znikąd. Przez lata przerobiłam bowiem już chyba wszystko. Bieganie, siłownia, bieżnia w domu, rower stacjonarny. Poranne indoor cycling o siódmej rano, dwa razy w tygodniu, przez trzy lata, bez wymówek. Maratony rowerowe, biegi z psami po szuwarach, marsze po 20 km codziennie. No dużo.  </span></p><p><span style="font-style: inherit;">Kiedy zatem znów pojawiła się myśl, że może jeszcze coś da się poprawić, uznałam, że skoro pilates na reformerach jeszcze nie był testowany, to czemu nie. Idę w to.</span></p>								</div>
				<div class="elementor-element elementor-element-29a2c9d elementor-widget elementor-widget-heading" data-id="29a2c9d" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="heading.default">
					<h2 class="elementor-heading-title elementor-size-default">Pilates - ćwiczenia dla ludzi o mocnych nerwach</h2>				</div>
				</div>
		<div class="elementor-element elementor-element-7f87349d e-con-full e-flex e-con e-child" data-id="7f87349d" data-element_type="container" data-e-type="container">
				<div class="elementor-element elementor-element-75e2b885 e-transform elementor-widget elementor-widget-image" data-id="75e2b885" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-settings="{&quot;_transform_rotateZ_effect&quot;:{&quot;unit&quot;:&quot;px&quot;,&quot;size&quot;:2,&quot;sizes&quot;:[]},&quot;_transform_rotateZ_effect_tablet&quot;:{&quot;unit&quot;:&quot;deg&quot;,&quot;size&quot;:&quot;&quot;,&quot;sizes&quot;:[]},&quot;_transform_rotateZ_effect_mobile&quot;:{&quot;unit&quot;:&quot;deg&quot;,&quot;size&quot;:&quot;&quot;,&quot;sizes&quot;:[]}}" data-widget_type="image.default">
															<img loading="lazy" decoding="async" width="768" height="768" src="https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/01/pilates-wpis-blogowy-768x768.webp" class="attachment-medium_large size-medium_large wp-image-682" alt="kobieta ćwicząca pilates na reformerach" srcset="https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/01/pilates-wpis-blogowy-768x768.webp 768w, https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/01/pilates-wpis-blogowy-300x300.webp 300w, https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/01/pilates-wpis-blogowy-1024x1024.webp 1024w, https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/01/pilates-wpis-blogowy-150x150.webp 150w, https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/01/pilates-wpis-blogowy-600x600.webp 600w, https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/01/pilates-wpis-blogowy-100x100.webp 100w, https://doriseveryday.pl/wp-content/uploads/2026/01/pilates-wpis-blogowy.webp 1080w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" />															</div>
				</div>
					</div>
				</div>
		<div class="elementor-element elementor-element-48a06e4e e-flex e-con-boxed e-con e-child" data-id="48a06e4e" data-element_type="container" data-e-type="container">
					<div class="e-con-inner">
		<div class="elementor-element elementor-element-4a809bf3 e-con-full e-flex e-con e-child" data-id="4a809bf3" data-element_type="container" data-e-type="container">
				<div class="elementor-element elementor-element-5c27b7b elementor-widget elementor-widget-text-editor" data-id="5c27b7b" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="text-editor.default">
									<p><span style="font-weight: 400;">Zapisałam się do lokalnego studia pilates, dziesięć minut piechotą od domu. Strona internetowa ładna,, zdjęcia reformerów i zgrabnych kursantek, pani bardzo miła, wszystko zapowiadało się cywilizowanie. Jedyny haczyk: cztery zajęcia z góry do opłacenia. Pomyślałam, że trudno, dwa tygodnie pilatesu nawet na tych tajemniczych reformerach, czymkolwiek są, mnie nie zabiją. A sylwetka będzie piękna na pewno.</span></p><p><span style="font-weight: 400;">Zabiło mnie coś innego.</span></p><p><span style="font-weight: 400;">Studio okazało się dwupokojowym mieszkaniem. Salon z otwartą kuchnią i sypialnia (jak mniemam, bo nie zaglądałam). Wprost z przedpokoju weszłam do wspomnianego living roomu, w którym stał reformer do pilatesu. Obok kuchnia otwarta, z której niósł się zapach kotletów mielonych, szafa w stanie permanentnego wybuchu i dwa koty, które uznały, że skoro już przyszłam, to można po mnie pochodzić. </span><span style="font-style: inherit;">W kącie stały walizki, bo, jak wcale o to nie prosząc, dowiedziałam się od prowadzącej i ich właścicielki &#8211; gospodarze wrócili dopiero co ze świąt i jeszcze się nie rozpakowali. I w tej aurze, poproszono mnie o skok na reformer i danie z siebie wszystkiego. </span></p>								</div>
				<div class="elementor-element elementor-element-43c168f elementor-widget elementor-widget-heading" data-id="43c168f" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="heading.default">
					<h2 class="elementor-heading-title elementor-size-default">Ćwiczenia między ładowarką, kotem i nierozpakowaną walizką</h2>				</div>
				<div class="elementor-element elementor-element-7456a9b elementor-widget elementor-widget-text-editor" data-id="7456a9b" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="text-editor.default">
									<p><span style="font-style: inherit;">Ćwiczenia mimo oparów jako tako mnie pochłonęły. Te sprężyny jednak wymagają kontroli, aby zębów nie stracić, więc przyziemne niedogodności zeszły na plan dalszy. Ale do czasu&#8230; Do czasu, gdy podczas mego</span><span style="font-style: inherit; font-weight: inherit;"> wyginania się, wypinania tyłka, starania się, by wyglądać jak osoba, która dokładnie wie, co robi, mąż trenerki nie wkroczył z domniemanej sypialni do mojego studia pilates. Chłop ni z tego ni z owego zaczął przeciskać się między zdyszaną mną, a grożącą wybuchem szafą , żeby podłączyć telefon do ładowarki. Bez słowa przeprosin. Po prostu życie. Mnie w jego oczach tam nie było. A na pewno on nie uznał, że mogłabym się krępować. </span></p>								</div>
				<div class="elementor-element elementor-element-056df7f elementor-widget elementor-widget-heading" data-id="056df7f" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="heading.default">
					<h2 class="elementor-heading-title elementor-size-default">Trening personalny w wersji home office</h2>				</div>
				<div class="elementor-element elementor-element-bac2f79 elementor-widget elementor-widget-text-editor" data-id="bac2f79" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="text-editor.default">
									<p><span style="font-weight: 400;">Trenerka, żona tegoż Pana też jakby nigdy nicrozpoczęła z nim rozmowę o tym, co trzeba kupić w Rossmannie i Pepco, bo tamże mąż się wybierał za chwilę Ja w pozycji, która wymagała ode mnie utraty resztek godności i skupienia, a oni w trybie „a może weźmiemy jeszcze żel pod prysznic i żwir dla kotów&#8221;. </span></p><p><span style="font-weight: 400;">Zero zażenowania. Po żadnej stronie &#8211; poza mną.</span></p><p><span style="font-weight: 400;">Ludzie byli wyluzowani, atmosfera domowa aż do bólu. Tylko ja najwyraźniej nie byłam gotowa na ćwiczenia w cudzym salonie, w zapachu obiadu, pod okiem kotów i przy rozmowach o zakupach. Moja psychika jednak lubi ściany oddzielające fitness od czyjegoś życia rodzinnego.</span></p>								</div>
				<div class="elementor-element elementor-element-6d3a812 elementor-widget elementor-widget-heading" data-id="6d3a812" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="heading.default">
					<h2 class="elementor-heading-title elementor-size-default">Pożegnanie z reformerami i wygibasami w czyimś salonie</h2>				</div>
				<div class="elementor-element elementor-element-361018f elementor-widget elementor-widget-text-editor" data-id="361018f" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="text-editor.default">
									<p><span style="font-weight: 400;">Poszłam na te zajęcia jeszcze trzy razy. Bo zapłacone. A powinnam zażądać oddania kasy. Ale nie umiem. O tym innym razem&#8230; Ale potem pożegnałam się z reformerem, kotami i kotletami bez żalu. Cieszę się, że spróbowałam. Teraz już wiem, że są granice mojej otwartości na nowe doświadczenia. Pilates w czyimś mieszkaniu zdecydowanie je przekroczył. </span></p>								</div>
				</div>
					</div>
				</div>
				</div>
				</div>
		<p>Artykuł <a href="https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-pilates-w-oparach-kotletow-mielonych/">Co tym razem? &#8211; Co ma wspólnego pilates z mielonymi? </a> pochodzi z serwisu <a href="https://doriseveryday.pl"></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://doriseveryday.pl/co-tym-razem-pilates-w-oparach-kotletow-mielonych/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">365</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
